Codzien, gdy wchodze w zielen swojego podworka,odczuwam niebywale szczescie,ze je mam,ze tu jestem. Gdy wsłuchuje sie w cisze,jaka mnie otacza,cieszę sie,że ją mam. Cokolwiek wydzrzyłoby sie w dzien,wieczorem nastaje spokój,specyficzny spokój wieczornej wsi. Zawsze mnie to urzekało,nawet gdy byłam panienka z miasta. Pewnie ten spokoj,w połaczeniu z zapachem, dzwiekami,zielenią łąk i widokami sprawił,ze znalazłam swoje miejsce,swój "Kawałek nieba na Ziemi".
Mam przyjaciół w różnych miejscach Ziemi i w różnym wieku. Jedna z mych najmłodszych przyjaciółek,Agusia,namowiła mnie do zalożenia tego bloga. Dziekuje Ci za dobrą radę i dodanie mi odwagi.
Pomoc młodych jest niezastapiona,szczególnie dla mojego pokolenia,które ja nazywam "nieinternetowe".
Wszystko co umiem,to dzieki mym Synkom,z których starszy,Synuś Serduszko,ma dzis rocznice narodzin.
To od Niego wszystko sie zaczęło....